26-06-2008, 08:18
W USA obóz byków miał już w środę
najwyraźniej dosyć wyczekiwania na rozpoczęcie kończącego półrocze „window
dressing”, która to zwyżka i tak się już od dawna rynkowi należała z powodu
wyprzedania technicznego rynku. Potrzebny był tylko jakiś impuls. Nie były nim
publikowane w środę dane makro, ale wystarczyło czekanie na Fed i zachowanie
rynku ropy, żeby gracze zaczęli zamykać krótkie pozycje podnosząc indeksy do
góry.