Nie bój się złościć

Zacznijmy od kilku pytań.

Ile razy …

  • milczałaś o swojej złości, wybierałaś milczenie zamiast głośnego „nie”? Ile razy mówiłaś „tak”, choć tak bardzo czułaś, że to „nie” powinno być Twoją odpowiedzią?
  • ukryłaś swoją złość pod miłym uśmiechem i wybrałaś zadbanie o komfort, spokój innych tłumiąc to, że dla Ciebie przestaje być komfortowo?
  • zagryzłaś ze złości usta, po to by ów złość nie wyszła poza nie, by nikt jej nie usłyszał, bojąc się tego co się wydarzy, gdy zostanie usłyszana?
  • zajadłaś swoją złość ciastkiem, albo rozpuściłaś w lampce prosecco licząc na to, że napięcie niewypowiedzianej złości pryśnie z kolejnymi bąbelkami? A nie prysło.
  • wykrzyczałaś swoją złość na stażystę, rodzinę, czy bogu ducha winną panią w sklepie, choć dobrze wiesz, że ten krzyk powinny usłyszeć inne osoby w Twojej pracy, bo to ich zachowanie było jego pierwotnym źródłem?
  • zapłaciłaś za tłumienie złości migreną, napięciem, którego nawet najlepszy masaż nie był w stanie ukoić?

Skąd czerpać odwagę do podejmowania nowych wyzwań? Sprawdź program konferencji “Power to Women” >>

Odpowiedz sobie sama. Ile razy?

Ile razy ze strachu przed reakcją innych, a może i swoją, tłumiłaś złość, zaprzeczałaś jej, unikałaś jej wyrażenia. Świadomie, bądź nie, decydując się na to, że koszty jej niewyrażenia przerzucisz na siebie, swój dobrostan i zdrowie, albo na innych? Nawet jeżeli tych razy było kilka, ty nadal nosisz ich ślad.

Marta Iwanowska – Polkowska
Marta Iwanowska – Polkowska
Psycholożka biznesu. Trenerka. Coach ICF. Autorka książki „Nażyć się. Jak zacząć nażywać się od dziś, pamiętać o tym jutro i już nigdy o sobie nie zapomnieć”

Nie wyrażając złości nie sprawiamy, że jej nie ma. Ona nadal w nas jest.

Codziennie kobiety (choć mężczyźni pewnie też) wokół nas wkładają bardzo dużo energii w to, by ukryć swoją złość. A czym ona jest? To podstawowa emocja, którą czujemy gdy my, nasze potrzeby oraz powiązane z nimi granice są zagrożone, albo mogą być. Złość to emocja, która sygnalizuje nam, że w naszym życiu przestaje być OK, albo już nie jest. A gdy wyrażamy złość, to ten sygnał ma szansę trafić dalej, szerzej do innych, często tych osób, których działanie jest odpowiedzialne za to, że przestaje być OK. Więc co się dzieje, gdy tłumimy, zagryzamy, zajadamy złość? Ten ważny sygnał o naszych potrzebach ginie, zanika i nie jest wykorzystany. Te osoby, które świadomie, bądź nie doprowadziły do naszej złości nie dowiadują się o tym, co robię źle, albo czego nie robią. A co widzą? Czasem przyklejony uśmiech, czasem przymilanie się, czasem milczenie które trudno zrozumieć. Nie wyrażając złości pozbawiamy siebie i otaczających nas ludzi arcyważnej informacji o tym, co jest ważne, albo nieważne w relacjach.

To dlaczego to robimy?

Dlaczego my kobiety milczymy o naszej złości? Każda z nas powinna odpowiedzieć sobie sama. Wspierając kobiety w rozwoju ich karier słyszę opowieści o tym, jak za wyrażanie złości (czy innych emocji) jesteśmy zawstydzane. Łatka histeryczki, oskarżenie o brak profesjonalizmu, opinia o „tej która komplikuje, a miała być taka miła” w jakimś stopniu przylega do każdej z nas. Dlaczego inni boją się naszej złości? Może dlatego, że złość niesie energię zmian, złość jest często paliwem do niej i do brania odpowiedzialności. A to bywa trudne, po co coś zmieniać, skoro niektórzy czerpią korzyści z tego, że tych zmian nie ma. Wyrażanie złości jest też wyrażaniem samoświadomości, a niektórzy wolą jej unikać, niestety.

Newsletter konferencje.pb.pl
Informacje o konferencjach, warsztatach, webinarach oraz promocjach. 10% rabatu na każde wydarzenie. Dostęp do wiedzy klasy biznes.
ZAPISZ MNIE
×
Newsletter konferencje.pb.pl
autor: Mateusz Stempak
Ostatnia środa miesiąca
Informacje o konferencjach, warsztatach, webinarach oraz promocjach. 10% rabatu na każde wydarzenie. Dostęp do wiedzy klasy biznes.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: [email protected] W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: [email protected] Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Jak więc wyrażać złość?

Przede wszystkim stanowczo i konkretnie, pozwalając sobie na to, by otoczenie zobaczyło i grymas na twarzy i usłyszało podniesiony głos, mówiący o tym, że nam zależy, że mówimy o czymś ważnym.

Jak jeszcze? Pamiętając, że złość to nie to samo co agresja i przemoc. Tak jak agresja i przemoc, są świadomym działaniem przeciwko komuś z intencją zrobienia krzywdy, albo wykorzystania przewagi nad nim. Tak złość nie musi być wyrażona przeciwko komuś, tylko w imię czegoś, albo kogoś, siebie. Oto kilka przykładów na wyrażenie złości i granic:

  • Nie. Stanowczo się nie zgadzam. Mam inną opinię na ten temat, chcę by była wysłuchana.
  • Nie życzę sobie, byś w miejscu pracy komentował mój wygląd i moje życie prywatne.
  • Nie zgadzam się. To co powiedziałeś jest niezgodne z naszymi wcześniejszymi ustaleniami.
  • Gdy podważasz moje kompetencje czuję złość. Powiedz konkretnie co masz mi do zarzucenia?
  • Czuję, że przekraczasz moje granice i zbyt wiele ode mnie oczekujesz. Tych zadań jest za dużo. Wspólnie ustalmy czym mam się zająć priorytetowo, a co odłożyć na inny termin.

Podkreślmy, możesz czuć złość w pracy w sytuacjach, gdy ktoś:

  • podważa twoje kompetencje, osiągnięcia,
  • uporczywie unika słuchania twoich opinii, nie liczy się z twoim zdaniem. Albo unika ciebie,
  • dopisuje ci nieprawdziwe intencje i motywy działań,
  • łamie przyjęte zasady,
  • nie dotrzymuje danego ci słowa, kłamie, wypiera się prawdy,
  • odbiera ci szanse i możliwości, bez podania merytorycznych powodów,
  • stosuje wobec ciebie sarkazm, żartuje z ciebie,
  • komentuje twój wygląd i twoje życie prywatne,
  • mówi ci, że wyrażając swoje emocje jesteś niepoważna, nieprofesjonalna, czy histeryzujesz.

Pamiętaj. Część reakcji innych na twoje emocje „nie jest o tobie”. Jest za to o tym, jaki stosunek do swoich emocji i swoich potrzeb mają te osoby. Jest o ich przekonaniach, których Ty nie musisz podzielać. Tak, wyrażanie złości wymaga odwagi, czyli działania pomimo strachu. Ale poczucie stanięcia za sobą jest za to najlepszą nagrodą. Nie bój się złościć!

Autorka: Marta Iwanowska – Polkowska

Psycholożka biznesu. Trenerka. Coach ICF. Autorka książki „Nażyć się. Jak zacząć nażywać się od dziś, pamiętać o tym jutro i już nigdy o sobie nie zapomnieć”

Dlaczego warto wziąć udział w naszych konferencjach?

14

ORGANIZUJEMY SZKOLENIA I EVENTY JUŻ OD 14 LAT

Lata doświadczenia

Dział konferencji „Pulsu Biznesu” istnieje od 2004 r. Kilkanaście lat doświadczeń i silna marka „Pulsu Biznesu”, pod którą odbywają się wydarzenia, sprawiły, że jesteśmy dziś czołowym organizatorem konferencji biznesowych skierowanych do wyższej kadry zarządzającej.

800

OD 2004 ROKU ZORGANIZOWALIŚMY PONAD 800 KONFERENCJI I WARSZTATÓW

Profesjonalizm w każdym calu

W ciągu roku kalendarzowego organizujemy ponad 50 konferencji, kongresów, warsztatów i debat, podczas których do dyskusji zapraszamy najlepszych mówców, wybitnych ekspertów i praktyków z poszczególnych branż.

20000

MOŻEMY SIĘ POCHWALIĆ TYLOMA KLIENTAMI Z PONAD 1000 FIRM

Tysiące zadowolonych klientów

Naszą ambicją jest kreowanie przedsięwzięć związanych z istotnymi, bieżącymi wydarzeniami w gospodarce, przewidywanie trendów oraz umożliwianie wymiany doświadczeń i dzielenia się wiedzą. Od 2004 roku zaufało nam już blisko 20 tys. uczestników.