Czego zarząd potrzebuje od analityki danych?

Czy z każdą firmą, z każdym zarządem można pracować nad strategią wykorzystania danych do celów biznesowych?

Mariusz Jażdżyk

Odpowiedź na takie pytanie zależy oczywiście od zarządu. Jeśli w zarządzie firmy jest świadomość szansy, jaką mogą dać dane, to jest to już pierwszy, ważny punkt. Po tym istotne jest, aby w tym miejscu się nie zatrzymać, a zrobić kolejne kroki, czyli rozpocząć dyskusję na temat kierunków działań. 

Sprawdź program konferencji online "Bezpieczne i efektywne zarządzanie danymi" 8 września 2020 >>

Co powinno wynikać z takiej dyskusji?

Zanim odpowiem, dodam, że powinna ona być otwarta i dotykać aktualnie realizowanej strategii biznesowej. Dlaczego jest to ważne? Analityka i dane mają pomóc w efektywnej realizacji tej strategii, nierzadko będą wpływały też na jej zmianę. Ostatecznym wynikiem dyskusji z zarządem powinny być obszary, w których istnieje największy biznesowy potencjał wykorzystania danych, a jednocześnie takie gdzie analityka daje realną szansę na poprawę ważnych miar biznesowych. Na przykład pozwoli zwiększyć sprzedać, poprawić konwersje na stronie, czy też utrzymać klientów lub zaoszczędzić drogie zasoby.

Co w sytuacji, gdy firma nie ma jasno określonej strategii?

Zabrzmi to może dziwnie, jednak nie jest to sytuacja odosobniona. Chociaż strategia i kierunki działań korporacji są komunikowane, to jednak wielu pracowników czy też partnerów biznesowych wątpi w adekwatność tych komunikatów względem faktycznie podejmowanych działań. To normalne reakcje. Realizowana strategia firmy często różni się od tej oficjalnie komunikowanej, ponieważ realne działania definiowane są na średnim szczeblu zarządzania. Zarząd ma istotny wpływ na kierunki działań, jednak nie jest to wpływ stuprocentowy. To dzięki unikalnym pracownikom i kulturze ich współpracy definiowana i realizowana jest prawdziwa strategia.

Jak dokonać połączenia między wysokopoziomowymi strategiami a konkretnymi działaniami pracowników, jak może tu pomóc analityka?

Aby dotrzeć do tych ośrodków decyzyjnych, rozmieszczonych w różnych miejscach firmy, należy je zidentyfikować i zaprosić do programu transformacyjnego. Dane i analityka muszą pomóc w poszczególnych procesach biznesowych, w których pracują ci realni decydenci. Dopiero wtedy, gdy zobaczą oni jakąś korzyść dla siebie, wezmą udział w przedsięwzięciu jako pełnoprawni właściciele.

W takim razie bez zdefiniowania konkretnych rezultatów dla tych osób nie ma szans na lepsze wykorzystanie posiadanych danych?

Firma i tak używa dane. Trudno mi sobie wyobrazić w dzisiejszych czasach inną sytuację, jednak dzieje się to w sposób bardzo daleki od optymalnego. W wielu komórkach organizacyjnych pracownicy często robią te same proste operacje w sposób ręczny i rzadko dzielą się wynikami z innymi działami. Jest to sytuacja niekorzystna, ale stabilna. Aby ją poprawić, niezbędne jest przeprowadzenie zmian i w te zmiany te osoby muszą być zaangażowane. Odpowiednia integracja i wielokrotne wykorzystanie raz przygotowanych danych zmienia status quo w firmie.

Czyli wchodzimy w politykę korporacyjną?

Nie da się jej uniknąć, jednak przy otwarcie zdefiniowanych celach słowo „polityka” nie musi być straszne. Temat ten znalazł nawet swoje miejsce w mojej książce „Chief Data Officer”, która w głównej mierze dotyczy jednak technologii, architektury i zarządzania danymi.

Jak wybrać miejsca w firmie, które skorzystają na użyciu danych i analityki?

Przy wyborze warto zadawać sobie pytanie: jak analityka wpłynie na poprawę decyzji w tym procesie? Jeśli widzimy szansę na lepsze decyzje wynikające z tego, jakie dane mamy dostępne, to istnieje pole do poszukiwań. Decyzje mogą dotyczyć tego, co warto zaproponować klientowi, aby zwiększyć prawdopodobieństwo zakupu. Mogą także dotyczyć tego, w jaki sposób zrealizować skomplikowane zamówienie, aby koszty jego były niższe. Jeśli w wyniku wykorzystania technologii inżynierii danych, modeli analitycznych czy też sztucznej inteligencji nie uzyskujemy jasnej odpowiedzi na to pytanie, to znaczy, że prawdopodobnie idziemy w kierunku budowy pięknego gadżetu – podobnego do misia z filmu Barei, który sobie zgnije. W dzisiejszych czasach zdarzają się takie projekty. Nie generują one wartości biznesowej, a w najlepszym przypadku wartość wizerunkową. Czy warto iść w tę stronę? To już pytanie do zarządu, ważne aby odpowiedzieć na nie z pełną świadomością, a potem zrealizować obrany kierunek.

Mariusz Jażdżyk jest autorem książki „Chief Data Officer”, będącej przewodnikiem dla liderów transformacji opartej na danych. Posiada doświadczenie w budowie największych środowisk analitycznych i digital’owych dla polskich operatorów telekomunikacyjnych i branży marketingowej. Jest ekspertem Komisji Europejskiej.

Dlaczego warto wziąć udział w naszych konferencjach?

14

ORGANIZUJEMY SZKOLENIA I EVENTY JUŻ OD 14 LAT

Lata doświadczenia

Dział konferencji „Pulsu Biznesu” istnieje od 2004 r. Kilkanaście lat doświadczeń i silna marka „Pulsu Biznesu”, pod którą odbywają się wydarzenia, sprawiły, że jesteśmy dziś czołowym organizatorem konferencji biznesowych skierowanych do wyższej kadry zarządzającej.

800

OD 2004 ROKU ZORGANIZOWALIŚMY PONAD 800 KONFERENCJI I WARSZTATÓW

Profesjonalizm w każdym calu

W ciągu roku kalendarzowego organizujemy ponad 50 konferencji, kongresów, warsztatów i debat, podczas których do dyskusji zapraszamy najlepszych mówców, wybitnych ekspertów i praktyków z poszczególnych branż.

20000

MOŻEMY SIĘ POCHWALIĆ TYLOMA KLIENTAMI Z PONAD 1000 FIRM

Tysiące zadowolonych klientów

Naszą ambicją jest kreowanie przedsięwzięć związanych z istotnymi, bieżącymi wydarzeniami w gospodarce, przewidywanie trendów oraz umożliwianie wymiany doświadczeń i dzielenia się wiedzą. Od 2004 roku zaufało nam już blisko 20 tys. uczestników.