26-06-2008, 17:55
Reakcja na zakończone wczoraj posiedzenie
Rezerwy Federalnej potwierdziła przypuszczenie, że po wyzbyciu się z talii
wszystkich asów w postaci obniżek stóp procentowych grono skupione wokół Bena
Bernanke straciło moc skutecznego, choć doraźnego stymulowania rynków akcji.
Sesja za oceanem zakończyła się co prawda umiarkowanym wzrostem, ale dzisiejszy
dzień inwestorzy przywitali z silnym bólem głowy.