Miejsce człowieka w transformacji opartej na danych

Wiele osób słusznie twierdzi, że transformacja biznesowa, która ma efektywnie wykorzystać dane do celów biznesowych, musi być budowana „wokół człowieka”. Niezależnie od tego, czy jest nim pracownik, klient albo dostawca, za każdym razem jest to jakaś konkretna osoba. Jednostki te mają być ogniwami zmieniającymi procesy biznesowe i gwarantującymi, że będą to zmiany idące w dobrym kierunku.

Mariusz Jażdżyk

Trudno nie zgodzić się z takim założeniem. Zatrzymanie się w tym miejscu, bez uwzględnienia pozostałych istotnych czynników, nie wystarcza, aby zrealizować program takiej zmiany.

Sprawdź program webinarium "Jak transformować biznes opierając się na danych", 3 czerwca 11:00 >>

W mojej książce „Chief Data Officer”, będącej poradnikiem dla liderów analityki danych, ludzie, zespoły i metody zarządzania są jednym z czterech honorowych filarów transformacji. „Jednym” nie oznacza „jedynym”. Oprócz niego istotne znaczenie mają: cel biznesowy, do którego zmierza i chce realizować organizacja, technologia, która pomaga nam automatyzować i skalować nasze prace oraz same dane, bez których nie możemy nic zrobić. Zastanówmy się, co może się stać  w przypadku braku jednego z pozostałych trzech filarów. 

Brak jasnego celu biznesowego może doprowadzić do uruchomienia prac w żaden sposób niepomagających w realizacji deklarowanego bądź faktycznie realizowanego kierunku strategicznego firmy. Kierując się jedynie efektywną współpracą, czy też lojalnością poszczególnych grup interesariuszy, możemy spodziewać się tego, że prace nie będą miały żadnego wpływu na wyniki biznesowe lub też będą powodowały straty.

Brak dobrego podejścia do technologii doprowadzi wprost do organizacji, która bazuje na znacznej ilości pracy ręcznej, co w pierwszej fazie może skutkować idealnym dopasowaniem do potrzeb klienta, jednak w kolejnych etapach będzie wymagało wielkiego wysiłku optymalizującego procesy. Brak pomysłu na technologię i architekturę techniczną, powoduje narastanie długu technologicznego, który, podobnie jak każdy dług, wymaga spłaty. Dług niekontrolowany z kolei może podważyć podstawy działania każdej firmy.

Brak danych może wydawać się problemem abstrakcyjnym, przecież dane są wszędzie i jest ich coraz więcej. To prawda, jednak każda firma musi sobie wypracować dostęp do nich. Te starania to kroki strategiczne mające na celu pozyskanie danych, czy to z własnych systemów, co wydaje się być prostsze, czy też ze źródeł będących w posiadaniu firm partnerskich. Optymalna strategia danych powoduje, że ich wymiana staje się częścią umowy między współpracującymi firmami i pozyskanie ich nie jest przypadkiem, a staje się biznesową regułą. 

Wróćmy na chwilę do człowieka biorącego udział w transformacji. Często z jednej strony nadajemy mu wielką rangę, a przechodząc do realizacji strategii nie wierzymy w jego możliwości. Regułą staje się, że zarządzający posiadają pewność, że całą transformację można z góry zaplanować, wycenić, a następnie przeprowadzić. To prawie jakby próbować przewidzieć, w którą stronę rozwinie się internet, czyli struktura dynamiczna, rozproszona i autonomiczna w każdej ze swych części. Traktowanie organizacji w inny sposób niż rozproszony zestaw autonomicznych jednostek jest błędem. Błędy takie popełniane są zarówno przy centralnym planowaniu organizacji, architektury i technologii oraz funkcji biznesowych. Obecnie mamy wiele możliwości podziału celów taktycznych i lokalnego testowania hipotez biznesowych na żywym organizmie firmy. Możemy modułowo rozwijać architekturę, biorąc najlepsze z dostępnych komponentów i podobnie rozwijać obszar danych. 

W jaki sposób elementy te połączyć? Tematyka ta zostanie poruszona na organizowanym 3. czerwca wraz z Pulsem Biznesu webinarze, na który serdecznie zapraszam.

Autor: Mariusz Jażdżyk jest autorem książki „Chief Data Officer”, będącej przewodnikiem dla liderów transformacji opartej na danych. Posiada doświadczenie w budowie największych środowisk analitycznych i digital’owych dla polskich operatorów telekomunikacyjnych i branży marketingowej. Jest ekspertem Komisji Europejskiej.

Dlaczego warto wziąć udział w naszych konferencjach?

14

ORGANIZUJEMY SZKOLENIA I EVENTY JUŻ OD 14 LAT

Lata doświadczenia

Dział konferencji „Pulsu Biznesu” istnieje od 2004 r. Kilkanaście lat doświadczeń i silna marka „Pulsu Biznesu”, pod którą odbywają się wydarzenia, sprawiły, że jesteśmy dziś czołowym organizatorem konferencji biznesowych skierowanych do wyższej kadry zarządzającej.

800

OD 2004 ROKU ZORGANIZOWALIŚMY PONAD 800 KONFERENCJI I WARSZTATÓW

Profesjonalizm w każdym calu

W ciągu roku kalendarzowego organizujemy ponad 50 konferencji, kongresów, warsztatów i debat, podczas których do dyskusji zapraszamy najlepszych mówców, wybitnych ekspertów i praktyków z poszczególnych branż.

20000

MOŻEMY SIĘ POCHWALIĆ TYLOMA KLIENTAMI Z PONAD 1000 FIRM

Tysiące zadowolonych klientów

Naszą ambicją jest kreowanie przedsięwzięć związanych z istotnymi, bieżącymi wydarzeniami w gospodarce, przewidywanie trendów oraz umożliwianie wymiany doświadczeń i dzielenia się wiedzą. Od 2004 roku zaufało nam już blisko 20 tys. uczestników.